Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bojko Jakub. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bojko Jakub. Pokaż wszystkie posty

28-03-27 Strzępy meldunków SŁAWOJA - policja na otwarciu Sejmu

Wybory do sejmu 1928 roku dały dla stronnictwa rządowego wyniki bardzo skromne.

W żadnym wypadku wynik tych wyborów nie odpowiadał wielkiej popularności Marszałka PIŁSUDSKIEGO w Polsce.
Co gorsze, szereg stronnictw opozycyjnych nadużywało najpopularniejszego w Polsce imienia Komendanta do głosowania na ich listy. Twierdzili oni przy tym, że właśnie oni najlepiej rozumieją ideę Komendanta, a nie rząd i blok bezpartyjny. Mimo to, a może właśnie dlatego, pisma opozycyjne już przed otwarciem Sejmu głosiły o popełnionych nadużyciach wyborczych ze strony władz administracyjnych, oskarżając o nie rząd.
Samo otwarcie Sejmu w tych warunkach nie zapowiadało się spokojnie, wobec czego Pan Marszałek, jako premier rządu, podjął się dokonać go osobiście.
Na parę dni przed początkiem obrad sejmowych wezwany zostałem do Pana Marszałka, który oświadczył mi, co następuje: „Otwarcia nowego Sejmu dokonam osobiście, w imieniu Pana Prezydenta.
Mają tylko złożyć przysięgę i wybrać przewodniczącego, więcej nic. (Po chwili namysłu). Jeżeli będą mi chcieli przeszkadzać, to wprowadzę do sejmu policję … Co to jest ! …
I to mi bardzo odpowiada, że pan nosisz mundur. Bo pan mi odpowiadasz osobiście za porządek w sejmie. Za dwa dni zameldujecie mi, czy jesteście gotowi. No, możecie odejść !!”
Odpowiedziałem jak zwykle: „Rozkaz, Panie Marszałku !” po czym zaproponowałem, by może dla utrzymania porządku w sejmie użyć straży marszałkowskiej, którą będzie dysponował poseł (Jakub) BOJKO, jako chwilowy przewodniczący.
Pan Marszałek machnął ręką i odpowiedział: „Nie chcę znać waszej straży marszałkowskiej !”
Tu Pan Marszałek odwrócił się do swoich papierów, nie podając mi ręki na pożegnanie.
Teraz, w tajemnicy, zacząłem montować plan użycia policji w sali sejmowej, na wypadek oporu posłów przeciwko zarządzeniom Pana Marszałka.
Trudności rosły, jak po grudzie.
Przede wszystkim nie znałem nowego gmachu, w którym miał zebrać się Sejm, jego rozkładu, przejść, połączeń i rozmieszczenia w nim posłów.
(...)
 

27-10-27 Gangrena rozłamu w PSL "PIAST"

Kraków, 27 października 1927 r.

Manifest wydany przez byłego lidera „Piasta”, nestora ruchu ludowego Jakuba BOJKO był hasłem do wielkiego rozłamu w stronnictwie i stał się sensacją dawno już nie notowaną w kołach politycznych.
W zaludnionym gmachu sejmowym zaprzestano nawet rozmów na tematy budżetowe, o nadchodzącej sesji, rozprawiano tylko o manifeście senatora BOJKI i niesłychanej porażce Wincentego Witosa.
Jak się powszechnie spodziewano, manifest ten szybko przyniósł dalsze konsekwencje. Witosa opuszcza prawie cała partyjna inteligencja, pozostawiając przy wójcie z Wierzchosławic niewielką już grupkę z dr Władysławem KIERNIKIEM.
Dzisiejszy numer „Ilustrowanego Kuriera Codziennego”, sztandarowego dziennika koncernu posła „Piasta” Mariana DĄBROWSKIEGO przynosi obszerne omówienie znaczenia manifestu oraz dwa listy zamieszkałych w Krakowie posłów PIASTA – samego Mariana DĄBROWSKIEGO oraz Franciszka MAŚLANKI, zawiadamiające o opuszczeniu partii. Szereg innych posłów postąpi tak samo – KOWALCZUK, Antoni SZMIGIEL, JEDYNAK – jeżeli na czele partii stać będzie dalej WITOS.

27-10-26 Nestor ruchu ludowego Jakub BOJKO zadaje cios jedności PIASTA.

Kraków, 26 października 1927 r.

W Krakowie ukazał się sensacyjny manifest do chłopów polskich wydany przez wicemarszałka Senatu, najbliższego dotąd współpracownika prezesa „Piasta” Wincentego Witosa i najstarszego przywódcy ruchu ludowego pana Jakuba BOJKO.
(................)