Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Berbecki Leon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Berbecki Leon. Pokaż wszystkie posty

27-10-27 Generał Lucjan ŻELIGOWSKI przechodzi w stan spoczynku

Warszawa, 27 października 1927 r.

W południe w kasynie garnizonowym Marszałek PIŁSUDSKI wydał śniadanie na cześć generała broni Lucjana ŻELIGOWSKIEGO, który na własną prośbę przechodzi w stan spoczynku.

W śniadaniu wzięli udział wszyscy ministrowie z Marszałkiem PIŁSUDSKIM na czele, wszyscy inspektorowie armii oraz trzej dowódcy okręgów korpusów gen. Stanisław MAŁACHOWSKI (Łódź), Jan WRÓBLEWSKI (Warszawa) oraz Leon  BERBECKI (Toruń).
Pierwszy toast wygłosił oczywiście Marszałek PIŁSUDSKI, zaznaczając, iż nie będzie mówił o zasługach Generała, gdyż o nich mówi już obszernie historia, chce tylko na cześć człowieka o nieskazitelnym charakterze wznieść ten kielich.

26-04-14 Uroczyste pożegnanie Marszałka w Wilnie

Wilno, 14 kwietnia 1926 r.

Po kilkudniowym pobycie Marszałek PIŁSUDSKI opuścił rano Wilno. Mimo iż Marszałek przyjechał do Wilna w ściśle prywatnym charakterze, przed domem na ulicy Fortowej, gdzie mieszkał, wystawiona została warta honorowa, a przedstawiciele władz z Wojewodą Olgierdem MALINOWSKIM i inspektorem armii generałem Edwardem RYDZEM ŚMIGŁYM składali Mu wizyty.
Odjazd Marszałka także nie był oficjalnie zapowiedziany lecz i tak od samego rana przy dworcu gromadziły się tłumy.
Wszystkie oddziały stacjonujące w Wilnie, a więc 1, 5 oraz 6 Pułki Legionowe, 3 Pułk Saperów, 85 pułk piechoty, 23 Pułk Ułanów oraz 3 Pułk Artylerii, samorzutnie wysłały na dworzec kompanie honorowe ze sztandarami i orkiestrami. Jednocześnie stawił się pluton Związku Strzeleckiego z komendantem podokręgu wileńskiego porucznikiem Władysławem MUZYKĄ.
O godz. 7,15 automobilem generała ŚMIGŁEGO RYDZA nadjechał Marszałek. Kompania honorowa ze sztandarami wszystkich oddziałów powitała Marszałka. Rozległy się dźwięki „Pierwszej Brygady”. Marszałek dokonał przeglądu oddziałów i punktualnie o godz. 8 wsiadł do wagonu i odjechał wśród entuzjastycznych okrzyków zgromadzonych tłumów.
Po drodze w Grodnie Marszałka powitali na peronie dowódca Okręgu Korpusu gen. Leon BERBECKI oraz prawie wszyscy wolni od zajęć służbowych oficerowie garnizonu.