Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rydz Śmigły Edward. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rydz Śmigły Edward. Pokaż wszystkie posty

29-10-03 Zamieszanie z urlopem Marszałka PIŁSUDSKIEGO

W najbliższych dniach Marszałek PIŁSUDSKI w towarzystwie swego lekarza przybocznego dr Marcina WOYCZYŃSKIEGO i jednego z oficerów, prawdopodobnie pułkownika Józefa BECKA, udaje się na kilkutygodniowy wypoczynek do południowych Włoch, nad wybrzeże Adriatyku. Pułkownik BECK wraz z małżonką udał się już wieczorem do Włoch, co ma związek z wyjazdem tam Marszałka Piłsudskiego.
Miejscowość, gdzie Marszałek Piłsudski spędzi druga część urlopu wypoczynkowego nie została jeszcze ustalona, jednakże wyjazd ustalony jest definitywnie. W piątek 4 października w poselstwach austriackim, jugosłowiańskim i włoskim na paszporty dyplomatyczne brane były wizy dla Marszałka oraz towarzyszących mu osób. Wyjazd jest dla Marszałka Piłsudskiego koniecznością, gdyż potrzebuje on dużo słońca, a pobyt w wilgotnych Druskiennikach nie wpłynął dodatnio na jego zdrowie.
Wiadomość o wyjeździe Marszałka Piłsudskiego rozniosła się lotem błyskawicy po Warszawie, wywołując najróżniejsze komentarze, w tym oczywiście polityczne. W związku z tą wiadomością i burzliwymi ostatnimi dniami, na terenie sejmu powstały pogłoski, że jeszcze przed wyjazdem Marszałka Piłsudskiego, albo podczas jego nieobecności nastąpi rekonstrukcja gabinetu i nowy rząd z dr ŚWITALSKIM lub pułkownikiem Ignacym MATUSZEWSKIM nie będzie miał w swym gronie Marszałka Piłsudskiego jako ministra spraw wojskowych.
O ile wiadomość o wyjeździe Marszałka Piłsudskiego do Włoch jest zupełnie pewna, to pogłoski z nią związane tak już pewne nie są.
Pobyt Marszałka Piłsudskiego we Włoszech potrwać ma dwa tygodnie. Resztę swego urlopu Marszałek Piłsudski spędzi w Abbacji (obecnie Opatija na Chorwacji). Koła dobrze poinformowane utrzymują, że Marszałek Piłsudski wykorzysta swój pobyt we Włoszech dla osobistego zetknięcia się z premierem Benito MUSSOLINIM.
W następnym dniu uściślono, iż Marszałek Piłsudski wyjedzie 8 lub 9 października pociągiem pospiesznym Warszawa – Wiedeń – Rzym, a podczas jego nieobecności zastępować go będą w Ministerstwie Spraw Wojskowych gen. Daniel KONARZEWSKI, a w Głównym Inspektoracie Sił Zbrojnych gen. Edward RYDZ – ŚMIGŁY.

Wyprzedzając nieco – Marszałek Piłsudski oczywiście do Włoch ani nigdzie za granicę nie pojechał. W kraju było przecież tak ciekawie.
 
 

26-05-10 Rydz Śmigły oburzony krytyką Marszałka TRĄMPCZYŃSKIEGO pod adresem Marszałka PIŁSUDSKIEGO

Warszawa, 10 maja 1926 r.

Za pośrednictwem ministra spraw wojskowych generał Edward RYDZ ŚMIGŁY zwrócił się do Prezydenta Rzeczypospolitej z następującym pismem:

Pozwalam sobie, w poczuciu odpowiedzialności ciążącej na mnie, jako jednym z najwyższych oficerów, zwrócić się do Pana Prezydenta z prośbą. Skłania mnie do tego sposób, w jaki marszałek TRĄMPCZYŃSKI podważa i niszczy zasadnicze kwalifikacje wodzowe Marszałka PIŁSUDSKIEGO na posiedzeniu komisji senackiej z dnia 5 maja.
Kwalifikacja, do której wypowiedzenia uznał się powołany marszałek Wojciech TRĄMPCZYŃSKI, podważa i niszczy zasadnicze wartości moralne armii, wiarę w Wodza i szlachetną dumę wojska z odniesionych pod dowództwem tego Wodza zwycięstw.
Te wartości, to nienaruszalny skarb moralny armii, stanowiący gwarancję jej przyszłych zwycięstw w obronie ojczyzny.
Kto te wartości niszczy, ten niszczy zdolność bojową armii.
Tym zgubniejsze są dla przyszłości armii tego rodzaju kwalifikacje, jeżeli zauważymy sposób ich konstruowania.
Palący i gorzki wstyd ogarnia każdego z nas, odpowiedzialnych oficerów polskich, gdy słyszymy, jak odsadza się od historycznych zasług, wynikami wojny udokumentowanych zdolności Naczelnego Wodza na podstawie:
`a) pokątnych, niesprawdzonych plotek i szeptów,
`b) rozmaitych, nieprawdopodobnych, a jako objawów w najwyższym stopniu karygodnych opinii wydawanych o przełożonym przez podwładnych.
Powaga najwyższego urzędu, do jakiego się zwracam, nie pozwala mi dość silnie napiętnować tego rodzaju metod.
Proszę Pana Prezydenta, jako naszego Najwyższego zwierzchnika, o obronę wojska i jego moralnej wartości.

RYDZ ŚMIGŁY, generał dywizji

26-04-14 Uroczyste pożegnanie Marszałka w Wilnie

Wilno, 14 kwietnia 1926 r.

Po kilkudniowym pobycie Marszałek PIŁSUDSKI opuścił rano Wilno. Mimo iż Marszałek przyjechał do Wilna w ściśle prywatnym charakterze, przed domem na ulicy Fortowej, gdzie mieszkał, wystawiona została warta honorowa, a przedstawiciele władz z Wojewodą Olgierdem MALINOWSKIM i inspektorem armii generałem Edwardem RYDZEM ŚMIGŁYM składali Mu wizyty.
Odjazd Marszałka także nie był oficjalnie zapowiedziany lecz i tak od samego rana przy dworcu gromadziły się tłumy.
Wszystkie oddziały stacjonujące w Wilnie, a więc 1, 5 oraz 6 Pułki Legionowe, 3 Pułk Saperów, 85 pułk piechoty, 23 Pułk Ułanów oraz 3 Pułk Artylerii, samorzutnie wysłały na dworzec kompanie honorowe ze sztandarami i orkiestrami. Jednocześnie stawił się pluton Związku Strzeleckiego z komendantem podokręgu wileńskiego porucznikiem Władysławem MUZYKĄ.
O godz. 7,15 automobilem generała ŚMIGŁEGO RYDZA nadjechał Marszałek. Kompania honorowa ze sztandarami wszystkich oddziałów powitała Marszałka. Rozległy się dźwięki „Pierwszej Brygady”. Marszałek dokonał przeglądu oddziałów i punktualnie o godz. 8 wsiadł do wagonu i odjechał wśród entuzjastycznych okrzyków zgromadzonych tłumów.
Po drodze w Grodnie Marszałka powitali na peronie dowódca Okręgu Korpusu gen. Leon BERBECKI oraz prawie wszyscy wolni od zajęć służbowych oficerowie garnizonu.